Viva FLAMENCO!

Historia zespołu « 

Zespół powstał we wrześniu 1992 w Kędzierzynie Koźlu przy okazji festiwalu Wrzosowisko '92. Było to zupełnie spontaniczne i przypadkowe. Powstaliśmy na 15 minut przed wejściem na scenę. Zespół a właściwie duet wówczas stanowił Michał Czachowski i Krzysztof Wandrasz. Wchodząc na scenę trzeba było podać nazwę zespołu i Krzysiek wymyślił "Szybki Lopez". Był to spontaniczny występ, nie mieliśmy czasu aby cokolwiek sensownego przygotować a jednak otrzymaliśmy wyróżnienie. Minął rok i pojechaliśmy znowu na ten sam festiwal grając dwa następne kawałki już lepiej przygotowane i tu znowu nagroda. To spowodowało, że postanowiliśmy grać częściej niż raz na rok. Jakimś cudem ktoś o nas się dowiedział i zaproszono nas aby zagrać na otwarciu restauracji McDonald's w Gliwicach. Był to pierwszy płatny koncert jaki zagraliśmy (dobrze płatny). Wkrótce zaczęliśmy grać w miarę regularne próby. Spotykaliśmy się po zajęciach na Politechnice. Krzysiek mieszał 100 metrów od Wydziału Architektury. Na zajęcia zamiast tuby z rysunkami przynosiłem gitarę za co niektórzy asystenci oceniali moje projekty nieco bardziej surowo. W roku 93 i 94 zagraliśmy kilka koncertów w klubach w Gliwicach, Katowicach i okolicach. Zaczęliśmy myśleć bardziej poważnie i ambitnie. Wzorem zespołu Paco de Lucii należało najpierw znaleźć flecistę. Udało się, Justyna Jędruś wkrótce zasiliła nas i już jako trio byliśmy w stanie zrobić materiał na 40 minutowy koncert. W tym samym roku zrobiłem jeden z pierwszych w Polsce cajonow. Na podstawie filmu wideo zmierzyłem orientacyjne wymiary i z 5 milimetrowej sklejki powstał instrument perkusyjny, który przez kilka następnych lat dobrze nam służył. W międzyczasie pojechałem na warsztaty flamenco do Karpacza i tam poznałem tancerkę z Wrocławia, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kasia Radułowicz zaczęła z nami grać. Teraz już nie tylko muzyka, ale i wizualne strona flamenco stała sie częścią naszych koncertów. W takim składzie zagraliśmy po raz pierwszy na festiwalu w Tarnowskich Górach w 1995 roku i tym samym udało nam się dostać nagrodę. Zaczęło być coraz ciekawiej i już nie kluby i knajpy, ale domy kultury stały się miejscem naszych koncertów, za które zaczęto nam płacić całkiem miłe stawki. W 1996 roku Krzysiek skończył studia i wyjechał do Hiszpanii. Zostaliśmy bez gitarzysty i cajonisty (Krzysiek grał też na perkusji i cajon nie stanowił dla niego problemu). Na szczęście przypadkiem na moim wydziale pojawił się Irek Wyrobek, gitarzysta, którego pamiętałem jeszcze z wczesnych lat liceum. Okazało się, że podobnie jak ja zafascynowany jest flamenco i mieszka w Gliwicach. To był znakomity zbieg okoliczności. Wkrótce dołączył do nas w miejsce Krzyśka, zrobił sobie cajón i mieliśmy nowy skład. W 1997 poznałem Leszka Wiśniowskiego, wówczas nauczyciela muzyki w jednym z gliwickich liceów i studenta Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. Zastąpił on Justynę. Wkrótce mając Leszka w zespole i robiąc wiele nowych utworów mieliśmy już bardzo dobrze brzmiący program. Zainteresowała się nami Telewizja Polska i nagraliśmy bardzo ładny program o flamenco i naszym zespole. Nazywał się on Viva Flamenco. W międzyczasie zdarzyło się kilka razy, że zapraszając nas na koncert organizatorzy poprosili, aby nazwa naszego zespołu, która brzmiała dosyć niepoważnie zastąpiona była inną, bardziej adekwatną do tego co robimy. Zostało zatem Viva Flamenco, tak jak ten program. Trochę nudna nazwa ale utrwaliła się na plakatach i kolejnych nagrodach, nie zmieniliśmy już tego do dziś. W 1998 roku wyjechałem znowu do Hiszpanii, zaraz potem do Indii na kilka miesięcy i w ten sposób zespół został zawieszony na jakiś czas. W tym samym roku dołączyła do nas koleżanka Kasi, tancerka flamenco Justyna Jarek oraz basista Michał Szumlas. Zespół urósł do sekstetu zagraliśmy wtedy sporo koncertów, był to dobry okres dla flamenco w Polsce. 1999 i 2000 to kolejne podróze do Indii. Rok 2000 to Anglia i Hiszpania, ale na jesień tego roku wracam i skupiam się na pracy nad płytą.
...CDN

Viva Flamenco! © 2004 || manufactured in chlip.com